Jesień i Zima każdemu mogą dać się we znaki. Niskie temperatury, krótkie dni, brak słońca, intensywna praca sprawiają, że jesteśmy zmęczone, tracimy odporność i szybciej łapiemy infekcje. Nasza skóra traci zdrowy wygląd, staje się szara i chropowata. Na te wszystkie dolegliwości jest jednak sposób…
Skóra człowieka ma działanie podwójnego filtra: wydziela szkodliwe substancje i może, jak gąbka, wchłaniać elementy zdrowotne. Skóra w saunie rozgrzana jest do temperatury około 40 stopni Celsjusza, na skutek, czego wydzielamy pot, który jest naturalną obroną organizmu przed przegrzaniem się. Wraz z potem organizm wydala toksyny oraz inne zanieczyszczenia skóry. Gruczoły łojowe w wyniku rozgrzania odblokowują się i dzięki temu organizm pozbywa się nadmiaru sebum, czyli łoju skórnego. Pot zawiera również sól, której w codziennej diecie stosujemy zbyt dużo. Sól odkłada się w tkankach i może być przyczyną wielu chorób, jak również zatrzymuje wodę w organizmie, co może być przyczyną „puchnięcia” na przykład nóg. Na skutek pocenia w saunie tracimy bardzo duże ilości soli. Dzięki wydalaniu podczas pocenia większych ilości substancji szkodliwych odciąża się również nerki. Jak to się dzieje? Za sprawą wyższych temperatur następuje radykalne pobudzenie ukrwienia i układu krwionośnego, a wraz z nim mocne przepłukanie tkanek takich jak skóra oraz jej wewnętrzne warstwy, które zimą raczej nie są rozpieszczane. Gdy tylko zrobi się chłodniej, naczynia krwionośne w skórze i warstwach podskórnych zwężają się, aby zapobiec utracie ciepła. Jeśli ukrwienie działa wówczas na pół gwizdka, może nastąpić gromadzenie substancji podlegających wydaleniu z organizmu, czyli właśnie toksyn, które w saunie, dzięki radykalnemu wzmożeniu ukrwienia, są wypłukiwane. Oprócz tej detoksykacji od wewnątrz, wraz z odparowującym płynem następuje też wydalanie przez skórę substancji toksycznych z jednoczesną dehydratacją tkanki podskórnej. Ciało otrzymuje z głębi pożywienie, aby się zregenerować i uzyskać właściwy tonus. Eksperci radzą, że jeśli ma się problemy skórne, takie jak trądzik i wągry czy łuszczycę, to powinno się także skorzystać z tej kuracji. Podczas pocenia wypłukiwane są obumarłe cząstki skóry i bakterie, dzięki czemu sauna ma działanie łagodnie oczyszczające skórę. Naukowcy udowodnili, że korzystając z sauny przez jedną godzinę organizm wydziela wraz z potem tyle toksyn ile zdrowe nerki w ciągu 24 godzin.
SAUNA ma już 2000 lat. Narodziła się prawdopodobnie w Finlandii, (choć niektórzy naukowcy twierdzą, że w Szwecji). W początkowym okresie pełniła rolę schronienia przed mrozami, była mieszkaniem zimowym, do którego Finowie przenosili się wraz z nastaniem chłodów. Ogrzewano je kamieniami, wcześniej trzymanymi w żarze ognisk. Kamienie polewano wodą, a wytwarzana w ten sposób para sprawiała, że silniej odczuwano ciepło. Z czasem saunę zaczęto odwiedzać też z innych powodów – seanse traktowano jako zabieg higieniczny: po osiągnięciu maksymalnego wypocenia, oczyszczano skórę, używając do tego celu np. brzozowych gałązek. Dodano też nowy element: schładzanie ciała zimną wodą lub śniegiem.
Wizyta w saunie dostarczała dużo przyjemności. Dość szybko zorientowano się także, że po kąpielach parowych, zwłaszcza branych systematycznie, poprawiało się samopoczucie i kondycja organizmu. Zwyczaj ten stał się uzasadnionym rytuałem dnia codziennego i przerodził się w tradycję fińskich domów. Z biegiem lat sauna rozpoczęła swoją ekspansję. Zadomowiła się na stałe nie tylko w całej Europie, ale również na innych kontynentach, we wszystkich cywilizowanych krajach świata. Przetrwała w pierwotnej formie, ale rozwinęły się też różne jej odmiany.
Wybierz saunę dla siebie…
- Sauna parowa (łaźnia rzymska)
Temperatura w niej wynosi ok. 50 st. C, jednak ze względu na wysoką wilgotność, odczuwalność temperatury zwiększa się nawet o 100%. Mamy wrażenie, że jest w niej bardzo gorąco. Oczyszcza organizm i pobudza krążenie, ułatwia wchłanianie pielęgnujących kosmetyków. Przed ostatnim wejściem do sauny możesz nałożyć na włosy i skórę odżywcze maseczki, które pod wpływem ciepła wnikną głęboko i zregenerują uszkodzone pasma i naskórek. Możesz też posmarować skórę ujędrniającym balsamem lub olejkiem.
- Sauna ziołowa
Moc aromaterapii połączono z sauną parową o mniejszej wilgotności. Zapachy olejków eterycznych unoszą się w powietrzu i wpływają kojąco na nasze samopoczucie. Olejki z lawendy i melisy relaksują i odprężają. Woń eukaliptusa i drzewa herbacianego wpływa korzystnie na problemy z cerą trądzikową lub przetłuszczającą się. Olejek różany poprawia wygląd skóry i przyjemnie wycisza, uspakaja.
- Sauna sucha (fińska)
To sauna ekstremalnie gorąca. Temperatury sięgają w niej nawet 100 st. C, jednak dzięki niskiej wilgotności powietrza nie odczuwa się tego tak bardzo. Doskonale oczyszcza skórę z toksyn, poprawia mikrokrążenie i rozprawia się z nadmiernym odkładaniem się wody w organizmie, a tym samym z cellulitem. Zanim oddasz się upiększającej kąpieli w saunie, koniecznie zrób peeling skóry szorstką rękawicą lub szczotką, co dodatkowo pobudzi ją do pracy.
- Lodowa (studnia lodowa)
Wykorzystuje działanie niskim temperatur na poprawę stanu zdrowia i urody. Panuje w niej temperatura ok. -15 st. C. Ściany i podłoga pokryte są lodem. Należy pamiętać, aby przed seansem nie smarować skóry kremem i moczyć jej wodą. Wzmacnia naczynia krwionośne, poprawia dotlenienie komórek, przez co szybciej spala się nagromadzony tłuszcz. Chłód działa odmładzająco na skórę – ujędrnia ją i wygładza. Zmniejsza cellulit.
- Sauna na podczerwień- infrared
W tej saunie panuje przyjemna dla skóry temperatura. Dochodzi do 40-60 º C dzięki specjalnym ceramicznym urządzeniom emitującym promienie podczerwone. Głęboko oczyszcza skórę z toksyn i redukuje cellulit. Pozwala szybciej niż w przypadku korzystania z innych saun pozbyć się nagromadzonego tłuszczu.
Piękna skóra, lepsza przemiana materii, odporność – to tylko kilka z wielu pozytywnych skutków korzystania z sauny. Może warto więc postawić na saunę i cieszyć się każdą spędzoną w niej chwilą:)
